Grube kobiety 2.

Grube kobiety. Pokochajcie swoją grubosc, nie wstydzcie się jej.
Nie ma nic wspanialszego od osoby która akceptuje i nie wstydzi się siebie.

Po co tak pisac? „Kobiece kształty”, „Rubensowski ideał urody”, „Duże piękno”. Przeciez wiadomo o co chodzi z kobietą która tak pisze – ze jest spasiona.

Wielu facetów lubi otyłe kobiety, tylko takie ich podniecaja. Ja do takich facetów nie należe, lubię szczupłe, z nie za dużym biustem, ale za to z ładnym usmiechem i nie za duże, żebym ją mógł często brac na ręce i nie jeczał później ze mnie kregosłup boli.

Wiecie jak odmienic swoje życie?

Wstawcie swoje zdjecie, i otwarcie napiszcie ze jestescie „puszyste”. Smiało! Zapewniam was ze znajdzie się wielu amatorów, i sobie normalnie ułożycie zycie z wiecznie podniecowym waszym wyglądem facetem.

Natomiast piszac durne eufemizmy, i nie dajac fotki, trafiacie na facetów którzy szukają szczupłych i potem się rozczarowujecie.

Jak już nie chcecie albo nie mozecie schudnąc, to zaakceptujcie to.

Mój znajomy, uwielbia puszyste Panie. Bardzo przystojny facet, za którym wodzą rozmarzonym wzrokiem zgrabne dziewczęta, a on kocha tylko kobiety puszyste.

Takich facetów jest naprawdę wiele. Wasza otwartosc, usmiech i pewnosc siebie zdziala cuda.

Czemu się wstydzicie? ze macie wiecej ciałka? ja tez mam troszkę ciałka na brzuchu i się nie wstydzę :)) i nie narzekam na brak powodzenia :))

Rozstania.

Rozstania.

Jesteśmy tak skonstruowani, że przywiazujemy się do wszystkiego z czym długo się stykamy, bądź mamy jakieś emocje do tej osoby. Co ciekawe, jeśli emocje są negatywne i chcemy zapomnieć o jakiejś osobie która je w nas wzbudziła. Często się łyszy oklepany text, że „chcę zapomnieć o nim/niej”. Tak się nie da, dopóki nie pozbedziesz się nienawisci i urazy z siebie, nie zapomnisz. A wiec jesli zostałaś skrzywdzona, to po pierwsze musisz wybaczyć tej osobie, to jest warunek niezbedny do zapomnienia. Jesli nie wybaczysz, to scenariusz zawsze jest ten sam. Będziesz odtwarzać sceny które Cię bolą w swoich myślach, wyobrażać sobie jak znany aktor jest z Tobą a Twój ex skreca sie z zazdrosci. Bedziesz się w srodku gotowała, i to jest te powszechnie uwazane za skuteczne zapomnienie o kimś na siłę.
Będziesz gdzies szła, jechała tramwajem, nie znasz dnia ani godziny gdy te myśli Cię zaatakują, i pozbawią dobrego humoru na reszte dnia, wydrenują Cię z energii. Za ten stan oczywiscie obwinisz swojego exa, niesłusznie bo to Twoje myśli i Twoje reakcje emocjonalne Cię meczą a nie Twój ex. Pamiętam gdy zaczynałem swoja przygodę z badaniem możliwosci swojego umysły wiele lat temu. Zakochałem sie w sporo starszej ode mnie kobiecie, która po pewnym okresie czasu mnie zostawiła. Wielu z was zna ten stan, nie jadłem nic kilka dni, ciągle paliłem papierosy i obsesyjnie myślałem o niej. Bawiłem się w ten sposób że otwierałem na losowej stronie encyklopedię albo słownik i próbowałem jako wróżbę zanalizowac hasło. Te które mi się nie podobały, zapominałem, a takie słowa jak „powrót” itd. hołubiłem w sobie jak najcenniejszy skarb. Byłem na krawędzi obłędu z tęsknoty i poczucia wykorzystania mnie. Ponieważ już wtedy pomagałem ludziom z zakresu działania umysłu, poczułem się strasznie ze daję rady a sam nie potrafię sobie z tym poradzić. Wszystko straciło sens, całe życie. Próbowałem wszystkiego, afirmacji, hipnozy, terapii i wielu innych ciekawych pomysłów, Jednak nic to nie dało, tłumiło to cierpienie na pewien czas by po chwili wybuchnąć gejzerem zalu i nienawisci. W końcu znalazłem sposób. Zacząłem się wczuwać w jej sytuację, w jej położenie, zastosowałem pare sprytnych technik i wybaczyłem jej wszystko, łacznie z nieoddanuymi mi pieniędzmi i innymi oszustwami. Zrozumiałem jej motywację, jej niedojrzałosć do zycia w szczerosci i uczciwosci. Poczułem współczucie. Tu znalazł się mój kolejny błąd, wpadłem w pułapkę współczucia, jaka ona biedna i nieszcześliwa. To zakamuflowana forma pogardy, myśl że ta osoba jest taka biedna i sama sobie nie poradzi. Zajałem sie praca nad szacunkiem do niej. Zacząłem ją szanować, uznałem ze jest dorosła, wie co robi i jakie podejmuje decyzje. A wiec wybaczyłem, i przestałem uznawać ją za ofiarę której tzreba pomagać bo sama sobie nie da rady. I wtedy przyszło TE uczucie, wdzieczność za półroczne zdychanie z rozpaczy i tęsknoty. Wdzieczność za to ze poznałem siebie, swoje reakcje, zauwazyłem masę swoich błędów. To wielka praca nad sobą, i wczesniej czy później musiałbym ją wykonać. To były moje zaślepienie, ogrniczenia, które w zderzeniu z rzeczywistoscią eksplodowały, ale wykorzystałem to co sie stało, nie zamknąłem się w skorupie cierpienia i żalu. Wygrałem te rozdanie, tak jak wygram jeszcze wiele innych. Wybaczenie nie oznacza ze darujesz komuś, nic z tego. Jesli ktos Ci oś ukradł, to musi za to odpokutować. Ale jesli nie odpokutuje to i tak Cię o nie będzie obchodziło. Wybaczenie to nie trzymanie w swoich myślach ciągłych myśli o tym zdarzeniu. Mozesz myśleć tylko w jednym kierunku, albo katujesz sie złymi wspomnieniami albo wybaczasz zapominasz i idziesz do przodu a nie stoisz w miejscu. A wiec podsumujmy. Cztery kroki gdy zostajesz na lodzie. Po pierwsze, wybaczasz osobie która Cię zostawia. Piszesz na kartce ze wybaczasz i życzysz jej szczęscia i pomyślności, aż do momentu w którym wejdzie Ci to w głowę i poczujesz sympatię do exa. MOżesz to powtarzać, pisać, nagrać na mp3. Szczegółówe techniki mogę podać na mail zainteresowanym zgrabnym samotnym laskom z Warszawy:)) drugi krok, to szacunek do tej osoby, i niewazne jaką jest szmatą. Musisz uszanować wolna decyzję tej osoby, okazac szacunek wobec jej woli. Ta osoba ma prawo poczuć ze Cie nie kocha i ma prawo Cie zostawic, bo miłość to nie łańcuchy a wolność, tak samo Ty masz prawo do tego samego. Pisz i powtarzaj ze szanujesz wolę tej osoby. Trzeci krok, podziekuj w myślach, na głos i na pismie tej osobie za to że była w Twoim życiu, że Cię nauczyła wiele rzeczy o sobie, pokazała Ci Twoje emocje i że dzięki niej troszkę lepiej się sama poznałaś. Poczuj tą wdzieczność w sobie, bo jest za co dziekowac. Czwarty krok – uwolnij ją. Mozesz i musisz to zrobic symbolicznie. Kup balonika, napisz na nim imię exa, idz w ustronne wietrzne miejsce (np. moj WC po zjedzeniu grochówki :)) ) ubierz się odświętnie i uroczyscie puść balonik. Gdy odlatuje, życz mu szczęścia i pożegnaj się z nim. To bardzo silna technika oddziaływania na podświadomość. MOżesz sie rozpłakać, i to jest w porzadku, wypłacz się poprzadnie, to Cię oczysci. Ale najpierw musisz wybaczyc, uszanowac, podziekować. To powinno wystarczyć do pełnego uzdrowienia Twojego serduszka. Gdy nie wystarczy, zastosuj trik z NLP (bee). Wobraź sobie swojego exa w smiesznej sytuacji, np. jak na przyjęciu bez toalet dostaje silnej biegunki. Wszystko co go ośmieszy, także zmniejszy Twój poziom obsesji i depresji. Ale nie polecam takich technik. NLP i inne kursy, oferujace wiedzę jak wpływać na innych ludzi i nimi manipulować są po prostu do dupy. Owszem, działają, ale jakim kosztem? oszustw, wyłudzeń i łamania poprzez sztuczki woli innych osób. To co ja polecam to prawdziwa szczerość i uczciwość i docenienie siebie. Mozesz jako cwaniak uczyć sie sztuki mowy ciała przez lata, żeby wzbudzać zaufanie a ja Cię pokonam bez trudu bez ćwiczeń bo jestem po prostu szczery i uczciwy i nie dasz rady w zaden sposób się tego nauczyć, co ja umiem naturalnie. To co chcę przekazac ludziom, że to właśnie uczciwość i szczerość popłaca. Coraz wiecej ludzi to widzi, że życie uczciwe jest po prostu piekne i ma swój urok. Mówiąc uczciwosć, mam tu na myśli oszukiwanie drugiej osoby a nie np, rzniecie na podatkach i kombinowanie – tu krzywdzisz jedynie otyłych urzedników którzy za 4 tys mies nudzą się koszmarnie na internecie w swoich biurach, gdy reszta Polaków cieżko tyra za 800PLN.

Wracajac do tematu. Gdy zostaniesz rzucona/y, chociazbyś wyła do ksieżyca szanuj siebie i swoją godność, nie narzucaj się. Nie dzwoń, nie groź. Wykasuj wszelkie dane, wyrzuć pamiątki. To co zmniejszy Twój ból, to inny partner i to jak najszybciej, Nowe bodźce. I praca nad sobą która opisałem. To uczyni cuda :)) to co opisałem, to zycie zgodnie z maksymą ze nie jesteś ofiarą, a Panią/Panem zycia. Nie zebrasz, nie schylasz głowy tylko żyjesz z godnoscią. Trochę pocierpisz, ale świat ma dla nas nieskończoną ilość radosci i cudów, wystarczy dla wszystkich :))

Straciłaś exa? nastepny dzień moze spotkasz kogoś znacznie lepszego? tak właśnie tzreba myśleć. Pozdrawiam, samotny i spragniony czułosci Marek z Warszawy :))

Poradnik szarości.

No i się doczekaliscie. Chcieliscie to macie. Poradnik życiowy w okrojonej wersji oczywiscie. Co zrobić kiedy niby nie ma tragedii życiowych, ale wszystko wydaje się do bani, i szare? kiedy z niechęcią się patrzy w lustro? kiedy jestes nieatrakcyjnym nudnym otyłym facetem, albo grubą nieciekawą szarą myszką? To co napiszę jako pierwsze rady, moze wydawać się banalnie proste, ale takie nie jest. Program odmiany życia to cwiczenia ciała, umysłu i ducha. Zadbaj o ciało, nie wszyscy widzą jaką masz cudowną osobowość przez zwały tłuszczu. A więc, zadbaj o biel zębów, sa tanie wybielacze np. na allegro albo w aptece. CHociaż moze lepie jw aptece bo po allegro wypadną Ci wszystkie :)) Uśmiech to podstawa sukcesu, zadbaj by był biały. Często myj zęby, a zawsze wśród ludzi miej gumy, cukierki albo odświeżacz do ust. Niby taka oczywista rzecz, a później dziewczyny które na randki ze mną przychodzą spryskane kilogramem tanich perfum, a śmierdzi im nieelegancko mówiąc z ust i dziwią się ze nie dzwonię :)) Ja zawsze sprawdzam czy kobieta myje dłonie, i niestety z żalem stwierdzam ze połowa kobiet które ze mną się umawiały ich nie myje po wyjsciu z toalety, ohyda. Perfumy, jeśli jesteś biedna to na codzień używaj tych tanich, ale kup sobie chociażby próbkę za 5PLN która wystarcza na 10 pryśnięć i na randkę albo ważne spotkanie strzel sobie w dekolt, żeby wyglądało ze masz klasę i styl. Ustal sobie jakiś program ćwiczeń, np. 6weidera, albo karnet do siłowni. I tyle, na początek :))

Opętanie.

Pragnienie, żądza sukcesu, wielkie ambicje. Żelazna wola zdobycia swiata, stworzenia dzieła ponadczasowego, czegoś co sięgnie niebios i strąci z nieboskłonu gwiazdy. Coś co Sprawi że aniołowie zadrżą z zazdrosci a piękno dzieła swą aurą przeniknie cały wszechświat, zmieniajac na lepsze wszystko co napotka na swej samotnej, radosnej nieskończonej drodze. Oto dylemat wielu. Ciągłe rozpaczliwe poszukiwanie tego czegoś, czucie ze już oto sie łapie za skrawek szaty sens, czucie go w palcach a jednak ciągle się wymyka. Pobudza spojrzenie, daje posmakować, poczuć ulotny zapach prawdy, wzbudza żądzę lecz nie daje się złapać. To jest sens życia, stworzenie wielkiego dzieła. Wieczne poszukiwanie ostatecznego spełnienia, zatopienia się w pięknie i harmonii. Czujesz w sobie ten głód, i wiesz ze nic innego nie da Ci spełnienia i nie ukoi Cię. Właśnie tak sie czuję, jakbym miał duchowe zaparcie. Rozpiera mnie pragnienie oddania się czemus ponadczasowemu, poświecenie mego życia na ołtarzu piękna – nie mogę tego pragnienia zaspokoić, szukam a nie znajduję, pukam ale mi nie otwierają. Chcę napisać cos co wstrząśnie wszechswiatem, a jedyne co widzę to ciągłe maile od głupców którzy mnie wyzywają na maila, bo napisałem że nie wierzę w kościół wiec niechybnie pójdę do piekła, albo nie chcę płodzić dzieci i że na starość nikt nie poda mi szklanki wody i zdechnę samotny, etcetera itd itp. I weź tu odpisz coś madrego, wznieś sie na wyzyny boskosci. To tak jakbym chciał ucywilizować maciorę i nauczyć ją jeść nożem i widelcem przy stole i prowadzić z arystokratyczną brytyjską flegmą rozmowy z innymi uczestnikami przyjęcia. Zywię poważne wątpliwosci co do szansy sukcesu tego ambitnego przedsięwziecia, wiec tak samo nie odpisuję na takie maile.

Lecą na kasę.

Często słyszę ten text – „kobiety lecą na kasę”. Często wypowiadaja te słowa oburzeni i zbulwersowani panowie. Inny text, który słyszę też często – „faceci lecą na duze cycki”. To sa stereotypy w których jest mocno spłycone ziarno prawdy. Pozwólcie że przedstawię wam swoją wizję tego problemu, akurat zjadłem coś niestrawialnego i aktualnie często przerywam pisanie by kłusem, pochylony modląc się zeby nie kaszlnąć :)) pędzę do przybytku, zasiąść na tronie i stamtąd władać swiatem :)) a wiec sami widzicie ze w takich warunkach nie mogę pisać o wielkich sprawach, tylko stworzę coś lekkiego.
 
A wiec – kobiety marzeniem jest rodzina, gdy pojawia się dziecko, fajnie by było żeby można cos do garnka włożyć i ubrać się, jak też dać szansę swojemu dziecku na wykształcenie go, by jak najlepiej radził sobie w zyciu gdy dorośnie. Panowie, to jest jasne? kobieta nosi w sobie 9 miesiecy nowe zycie, dziecko staje się jej celem nadrzędnym, wiec chce by dziecko miało w tym swiecie dobrze. Żeby zwiększyć szanse dziecka na dobre zycie, potrzebne są miłość i pieniądze.

Miłość mozna dać z siebie, to nic nie kosztuje, natomiast pieniadze trzeba zarobić. Kobieta opiekuje się małym dzieckiem, wiec ma małe mozliwosci na zarobienie pieniędzy, wiec ojciec rodziny musi jej i dziecku zapewnić byt. To jest oczywiste i jasne jak słońce, prawda? więc przestańcie wreszcie płakać i narzekać że kobiety lecą na kasę.

Na co natomiast lecimy my, faceci? na piękno, na zgrabny tyłek, na jedrne cycuszki, pełne usta, białe ząbki, uda takie ze chce sie żyć, a łydki takie ze cisnienie wewnątrzczaszkowe wzrasta o 200mm Hg. Kobieta wie, że okres kiedy jest piękna i zgrabna, to wiek do ok. 28 lat, a później atrakcyjność kobiety nieubłaganie spada. Owszem, zdarzaja sie czasem Panie pod czterdziestkę takie, że chce się dusze zaprzedać władcy ciemności za godzinkę tete a tete z nią, ale ile jest takich kobiet? bardzo mało, reszta Pań w tym wieku nie wzbudza żadnych emocji u meżczyzn. No chyba ze u gerontofili, a czasem gdy widze Panie z wąsikiem i szczecinka na brodzie, widzę tu miejsce na wykazanie się umiejetnoscia podrywania dla zoofili :))

To dlatego kobieta musi póki jest ładna, znaleźć sobie mężczyznę. Ale to nie wszystko, facet moze odejść, a wiec jest dziecko, i ślub czyli urzędowe potwierdzenie miłości aby zatrzymać faceta. Kobieta patrzy zawsze na status mężczyzny, czy moze z nim założyć rodzinę. jakie ma wykształcenie, czy ma ambicje, z jakiej jest rodziny. To wszystko jest dla następnego pokolenia, żeby dziecko miało wieksze szanse. Jeśli tego nie rozumiesz kolego, i nadal płaczesz ze kobiety są podłe to jestes po prostu głupi. Taka jest biologia człowieka, tak było, jest i będzie. One lubią ambitnych i zamoznych, Ty lubisz zgrabne. Nie tylko status finansowy się liczy, ale tez to czy facet ma szanse na sukces w przyszłości. Np. ja, nie jestem bogaczem, ale nie narzekam ponieważ Panie widzą we mnie spory potencjał, i nie mylą sie :))

A wiec przestań narzekać, i albo zacznij robić pieniądze, albo czytaj ksiazki zeby oczarować kobietę swoja erudycją i wiedzą, albo ćwicz na siłowni by mieć piękne ciało. Jesli jesteś biedny, nie chce Ci sie czytać a ciało masz sflaczałe od picia piwa, to masz kolego przesrane :))

Zrozumienie tych mechanizmów, to klucz do spokojnego życia. Empatia – wczuj się w kobietę, w jej pragnienia, moze wtedy zrozumiesz ze one nie są złe, tylko inne od nas, i maja inne priorytety. Oczywiscie to co napisałem to mocno to spłyciłem, wiadomo że są wyjatki, kobiety karierowiczki, bezwzgledne morderczynie i psychopatki, ale i faceci tez tacy są. Dranie sa wśród obu płci, ale jest ich naprawdę mało, reszta to ludzie którzy pragną jakoś ułożyć sobie życie.

Ja sobie to poukładałem w prosty sposób, na moim profilu sa moje zdjecia, jest informacja ze nie płacę za kobiety na randkach bo nie lubię łaskawosci i usmiechów kobiety jak jej cos kupię, a jak nie kupię to smutna buzia. Jasno też napisałem ze lubię szczupłe i zamożne, co jest dla mnie gwarancją ze chodzi o mnie, a nie np. o mój 10 letni rower górski :)) i teraz piszą do mnie tylko te Panie, którym to odpowiada, a te którym nie odpowiada, czyli jakieś 99,9% nie piszą :))

Ja osobiscie, jestem wielkim fanem traktowania kobiety jak ksieżniczki. Otwieranie drzwi w aucie, puszczanie przodem w drzwiach, całowanie w dłoń, w zwykłym życiu, od czasu do czasu delikatne musnięcie dłonią, usmiech komplement wpatrując się głęboko w oczy, mozna a nawet trzeba kłamać komplementujac kobietę. takie kłamstwo to nie grzech, bo nikt na nim nie traci, a wszyscy zyskują. Adorowanie i czczenie kobiety, to obowiazek kazdego prawdziwego mezczyzny. Budzą moje politowanie faceci którzy w towarzystwie olewaja swoją Panią, albo sa chłodni emocjonalnie. Żałosne pierdoły.

Ja zawsze jak jestem z kobietą np. na przyjeciu, przytulam się do niej, gdy rozmawia z kims innym od czasu do czasu całuję ją w policzek, albo potajemnie dotykam jej nózki bądź pupy, aby wiedziała do kogo należy jej dusza, a takze ciało po powrocie :)) kobieta ma sie czuć pożądana i kochana, i jej koleżanki maja jej zazdroscic faceta. Priorytetem jest, bys pamiętał o jej wszelkich datach, urodziny imieniny, to podstawa. Data waszego pierwszego pocałunku i waszego pierwszego spotkania, data gdy po raz pierwszy zrobiliscie to „bez” analnie :))

Przy każdej dacie, stwórz uroczysta atmosferę. I powtarzam to co pisałem wielokrotnie. Żadnych drogich podarków, zrób coś samemu, jakiś naszyjnik z muszelek, wzorki z papieru toaletowego, laurkę, cos od serca na znak ze pamiętasz i kobieta jest dla Ciebie ważna. Kwiaty, bez ekstrawagancji, trzy piękne róże wystarczą. Gdy jesteś na debecie, skocz na cmentarz i wybierz cos ładnego swojej Pani.

Nie byłoby źle, jakbys chociaż raz w życiu stoczył brutalną bójkę na pięsci o swoja kobietę. Poproś jakiegoś kolegę kolegi, najlepiej dresiarza albo nieumytego punka, wykosztuj się na butelkę wódki i ogórki kiszone dla niego, a w nocy w kapturze niech zaczepi wulgarnie Twoją kobietę, a Ty daj mu w pysk po czym w glorii bohatera na pewno zostaniesz nocą w sypialni swej Pani szczodrze wynagrodzony za swoją męskość i odwagę :))wersja freestyle – zabierz swoja kobietę na imprezę dla inwalidów albo karłów, sprowokuj kłótnię i wyzwij na pojedynek niewidomego bądź 90cm człowieka, i zaszpanuj przed swoja kobietą swoją fizyczną krzepą powalajac swoich przeciwników w obronie czci i honoru wybranki Twego serca.

Za rady które podałem, nie ponoszę odpowiedzialnosci, robisz je na własny użytek :))
 

Cudowne kobiety.

No ładnie mnie dziś wzięło na pisanie. Ale tak mnie dziś połamało w plecach, że po zakupy jechałem pare metrów do sklepu autem i ledwo z niego wysiadłem, a właściwie wytoczyłem.

Starsza Pani, w Lidlu, kiedy zobaczyła jak idę wychylony w lewą stronę (wtedy mnie mniej boli) spojrzała oburzona, a ja zabełkotałem wykrzywiajac twarz jak małpa (a wyglądam wtedy naprawdę „pięknie inaczej”)  „Ty dac mi jesc” :)) i miałem niezły ubaw jak biegła z zakupami do wyjscia :))

No nic, zaraz idę spac i mam nadzieję ze plecy zakończą strajk. Wiem, wiem, obiecałem im że schudnę, ale jakos się nie udaje :)) tyle słodkich pokus dookoła :)) a ja jestem tylko człowiekiem :))

Chciałbym tylko napisac króciutki text o szacunku dla siebie, dla Pań, bo mierzą mnie juz ciagle te texty o kobietach ze są złe, że lecą tylko na kasę itd.

Kobiety sa cudowne, są osłodą naszego trudnego meskiego życia, pełnego walki, potu i daniny krwi, prawdziwi mezczyźni je czczą – kobiecosc jest piękna, zniewalajaca, oszałamiajaca, i nie ma nic piękniejszego niz oddanie serca swojej wybrance, zdobycie jej duszy, serca i ciała, i każdego dnia zdobywanie jej uśmiechu, bardziej cennego niż złoto i diamenty.

A co noc, składanie Pani mego serca na ołtarzu niezgłębionej umysłem miłosnej rozkoszy i niebiańskiej namietnosci.

Drogie Panie – niektórzy faceci, to zasrane gnojki, i nawet bym nie chciał takich obszczac. To nie ulega wątpliwosci, że wiele z was, majac czyste i szczere zamiary, zostało w paskudny sposób, niehonorowo potraktowane, zdradzone i wykorzystane.

Zamiast załamywac nad takim faktem dłonie, cierpiec i trzymac w pamieci takie indywiduum, polecam tym paniom które mają dosc cierpienia w zyciu pewna metode.

Jest to metoda którą już opisywałem. Patrzenie w lustro, i powtarzanie sobie miłych zdań. To czego nie chce dac wam swiat, dajecie sobie same.

Po jakims czasie, gdy poczujecie się lepiej, bardziej ważne, godne szacunku, bardziej atrakcyjne i kobiece, mozecie porzucic te bzdurne poglądy ze nieładnie jest miec wymagania wobec partnera, ważne zeby tylko był.

Wraz ze wzrostem szacunku dla siebie, powinnisci podwyższyc poprzeczkę dla swojego wymarzonego mężczyzny.

Podstawą jest to, aby szanował kobiety, był miły, uprzejmy, miał dobre serce wobec was i innych ludzi, żebyscie czuły się z nim Bosko i cudownie.

I takie wymagania musi spełniac – nie rezygnujcie z tego.

Kobieta która nie szanuje siebie i nie traktuje siebie poważnie, wybiuerze faceta u którego na poiczątku widac ze jest prymitywem.

Ale poniewaz tak bardzo chce juz miec tego faceta to ignoruje i zapomina o niepokojących objawach.

A efekty znamy później :)) natomiast gdy szanujesz siebie, juz na początku rozstaniesz sie z facetem który nie spełnia Twoich oczekiwań. I niewazne ze sprawia dobre wrazenie – po prostu dla Ciebie Ty jesteś wazniejsza niz kolezanki sączące jad do Twego ucha „czemu jestes jeszcze sama i bez dzieci”.

Moje miłe Panie – jestescie takie kobiece, wspaniałe, cudowne, należy sie wam miłe i wspaniałe życie u boku kochajacego was, czułego troskliwego meżczyzny, i tego wam zyczę, dobrych wyborów – i kierowania się szacunkiem do siebie a nie gęgoleniem zazdrosnych koleżanek, które juz ledwo wytrzymują wyskoki swojego partnera.

Sposób na kobietę.

To co piszę, piszę ze smutkiem. W toalecie czytuję stare CKMy które kiedyś zbierałem. Zwrócił moją uwagę artykuł Pani Czerny, opisujacej zebranie kobiet na którym jedna z nich ze łzami w oczach opowiadała o swoim facecie który, gdy ona w trakcie kłótni dostała szału i rozbiła wazę, i kazała mu ja skleić to podszedł do niej, przytulił ją i pozbierał łupinki. Kobiety oszalały z zachwytu, jaki to wspaniały mężczyzna. A wiec to co piszę, jest w sumie poradnikiem dla meżczyzn, ale i kobiety mogą z niego sporo zaczerpnąć, o ile się na samym początku nie zacietrzewią w swoich jedynie słusznych osądach. Jakie cechy kobiety lubią w facetach? opiekuńczość, czułość, wierność, miłość do dzieci (ale nie taka jaką preferował Pan Andrzej Samson :)) ) ciepło, zaradność życiowa, czyli niekoniecznie wielkie pieniądze a to że chetny do pracy i umiejący zarobić. Facet który ma takie cechy, a jeszcze do tego ciut przystojniejszy od diabła, ze zgrabnym tyłkiem i co najmniej 19cm Wacławem to już ideał i to taki ze kobiety mdleją ze szczęscia na sama myśl o takim. (gdyby nie ten penis to ja taki właśnie jestem, pisac na gg jakby co :)) )
No i dobrze. Załóżmy że kobieta spotyka taki ideał. Pojawia się ekstaza, stan szczęścia, podniecenie nowa przygodą. Facet jest niesamowicie uprzejmy, słucha swojej kobiety i szanuje ją. Z czasem jednak kobieta nudzi się i jest to proces nieunikniony. Spójrz w swoją pamięć, pamiętasz ile rzeczy bardzo chciałaś mieć,marzyłąś o nich, kupowałaś je i jak po pewnym czasie bodziec słabł i nudziła Ci sie dana rzecz? a tak bardzo o niej marzyłaś, a teraz już o niej wcale nie myślisz, ciekawe nieprawdaż? Wiem że w Harleqinie pisali inaczej, w telenoweli też to inaczej wygląda. Gdyby tak pokazali jak to wszystko wygląda naprawdę, nie oglądałabyś tego, prawda? ale taka jest prawda, że bodziec który oddziałuje na nas, słabnie. Po jakimś czasie przestaniesz dostrzegać ukochanego który jest cudownym człowiekiem, a zaczniesz fantazjować o brudnym mechaniku który bierze Cię gwałtem. W zwiazku z tym, mądrzy i dobrzy faceci wymyślili cos takiego ze są wspaniali, ale raz na jakiś czas dają Ci popalic i to tak zdrowo. To jest gwarancja utrzymania emocji w związku. Ile razy się dziwiłaś ze fajny facet jest z taką złośliwą suczą, a czemu taka fajna dziewczyna jest z facetem który ją upokarza albo i bije? czemu nie potrafią odejśc od ignowującego ich i destruktywnego partnera? to teraz już wiesz. Najgorzej sytuacja ma się z tymi kobietami i facetami, którzy są z natury czuli i troskliwi, dobrzy i kochający. Biada wam, jeśli nie nauczycie się, że w zwiazku tez trzeba kombinować jeśli się go chce utrzymać. Musicie się zmusić do zmiany bodźca. Sam to przetestowałem. Chodziłem z jedną z najpiękniejszych dziewczyn w Warszawie. Robiłem jej takie jazdy emocjonalne, ze nie wiedziała gdzie góra a gdzie dół. Była mną zachwycona i zafascynowana. Gdy sie zakochałem i postanowiłem że zrywam z takimi barbarzyńskimi metodami, natychmiast moja wybranka poczuła znudzenie. Mogłem to uratowac, ale poczułem taką pogardę ze nie chciałem. Nadal czuję urazę i gniew do kobiet, że można nimi w tak proste sposoby manipulować i tak zwana miłość to zbiór trików których można sie nauczyć. Czytałem kiedyś krążacy w necie zbiór porad jak poderwac kobietę, ale ten facet który to napisał, mimo że niezły jest w tym temacie, to mało tak naprawdę wie. Nawet nie wiecie jak głęboka i czarna jest rozpacz człowieka, który szuka spełnienia w prawdziwej miłości, moze mieć większość kobiet a to co znajduje szukajac diamentów to tylko tani plastik. Im bardziej chcesz się odkryć, zdjać szatę i maskę którą nosisz na co dzień, tym bardziej wiesz że to nie jest w cenie i nie ma na to popytu. Za to popyt wielki jest na manipulację, subtelne i wyrafinowane krzywdzenie i dawanie bólu. Jaka jest moja rada dla tych, co pragną zachowac temperaturę uczuć w swoim związku? zmieniaj intensywność bodżców, a mówiąc wprost nie badz kochanym misiaczkiem, pokaż pazur raz na tydzień, miesiąc, pokłóć się, spieraj. To wzbudzi falę która się uspokoi. Pokaż swojemu ukochanemu czasem gdzie raki zimują, nie zrób mu jeść, przez dwa dni oddawaj mu sie tylko w gumce (wiem, to okrutne dla niego:)) pokłóc się, zrób awanturę. Ale pamiętaj ze to jest dobre tylko czasami, bo jeśli robisz to ciągle to partner po prostu ucieknie, co skwitujesz płaczem i wyzywaniem biednego faceta od tchórzy. Oczywiscie z tym co napisałem, nie zgodzi się wiekszosc kobiet, które wybrały życie w marzeniach. To dlatego tak często cierpicie, poniewaz swiat jest inny od waszych marzeń które próbujecie nałożyć na rzeczywistość. I wy właśnie chcecie zeby misiaczek was przytulił i zeby cierpienie odeszło, ale ono nie odejdzie, zawsze w was bedzie. Wiec zmieniacie misiaczka, ale w końcu mrszcząca się skóra i cellulitis sprawia, ze kandydatów brakuje więc w desperacji żeby nie być samą, wczepiacie się w pierwszego lepszego dziada. To samo odnosi się oczywiscie do załosnych facetów, których wielu spotkałem w życiu, i czasem wstyd mi że nosze spodnie, tak bardzo potrafia być podli i bezwzgledni wobec kobiet. Naprawdę serce mi sie łamie, co mi piszą dziewczyny na gg, jak zostały potraktowane. Wiecie co moze uratować rozpadajacy się zwiazek? wspólna adrenalina. Pojedzcie razem do parku rozrywki, nejlepiej na kolejkę szybką, złapcie sie za ręce, przytulcie i wrzeszczcie ze strachu, to was zblizy bardzo do siebie, wspólne wielkie emocje. To w sumie najlepszy sposób na pierwszej randce aby zdobyc kobietę, wspólne rozbuchane emocje. Swego czasu, gdy trenowałem takie rzeczy wymysliłem fajny sposób, jadąc z dziewczyną autem, udawałem zawał i na niskim biegu gdy silnik wył, wciskałem gaz na maxa i krzyczałem ze słabnę, i żeby złapała kierownicę dziewczyna :)) działało, było dużo krzyku i przerazenia, później śmiechu, troszkę mnie złajały, ale były zadowolone – emocje, uniwersalny klucz do kobiecych majteczek :))

Pytania.

Co sądzę o homowiadomo? – a niech sobie żyją, byli, są i bedą. Ale budza moje obrzydzenie jak sie całują dwa chłopy. I ten pomysł z dziecmi to przegięcie zdrowe.

Golcie sobie chłopaki tyłki w samotnosci, a ja nie chcę tego oglądać – tak, jestem homofobem :))

Czy wierzę w kosmitów? wydaje mi się że kosmos jest tak olbrzymi że szlaeństwem byłoby uważac ze jesteśmy jedyni. Ale ogólnie mówiąc mam ich w dupie.

Czy wierzę w koniec swiata? a powiedzcie mi proszę, czym jest smierc? to jest właśnie koniec swiata, Twojego swiata. Wiec jakie znaczenie ma Armageddon?

Jest bardzo na topie rok 2012, że niby ma byc przejscie w 4 wymiar gestosci itd.

Wiecie czemu w to wierzycie, i się tak podniecacie czytajac o tym? bo to rozwiewa nudę, daje emocje, to wszystko.

Pewność siebie.

Przepraszam ze mnie nie ma od paru dni i nic nie piszę nowego, ale miałem ostatnio szał zajęć. Tak wiec dziś sobie myślałem co by tu napisać moim czytelnikom, i pomysł wpadł mi do głowy gdy oglądałem program Co z tą Polską. Cóż takiego się stało? po jednej stronie mamy dwóch polityków koalicji rzadzącej, po drugiej stronie dwóch polityków opozycyjnych. Prowadzacy, rzekomo bezstronny Tomasz Lis. Czemu piszę rzekomo? numer stary jak swiat, beszczelnie prosty ale zabójczo skuteczny. Z całej widowni trzy osoby klaszczą na wypowiedzi polityków PIS i samoobrony, a całą reszta kilkudziesieciu innych klaszcze na twierdzenia polityków SLD i PO. To jest ta bezstronność mediów :)) i teraz wyobraźcie sobie, że musicie mówić do kamer, przy swiadomości ze milion ludzi na was patrzy, i ok, powiedzmy ze dacie sobie radę, ale co się dzieje gdy za waszymi plecami kilkadziesiat ludzi gwiżdze i bluzga na was? jak bardzo spada wasza pewność siebie? a jak bardzo rosnie tego, który mówi a kilkadziesiat ludzi mu bije brawo i zachęca? no własnie. Czemu to piszę? kiedys gdy miałem coś w moim mniemaniu strasznego dla mnie do zrobienia, i potwornie się bałem, zastosowałem sprytne cwiczenie bazujace na tej naszej naturalnej skłonności do kierowania się opiniami innych ludzi. Płaczące ze wzruszenia w trakcie czytania tego textu serduszka i misiunie z nadwagą, informuję że nie chodziło o wyznanie miłości dziewczynie i danie  jej brylantowego pierścionka zareczynowego, z tym nie mam najmniejszych problemów :)) z wyznaniem miłosci oczywiscie, pierscionek dam tej jedynej i nie brylantowy tylko trendowy miedziany, żal by mi było kasy na taką głupotę, kiedy mój komputer wciaż i wciąz chciwie pożąda nowości :)) no ale wracajac do tematu, jeśli masz coś strasznego do zrobienia i się tego boisz, zrób tak. Odpręż się, zapusć miłą muzykę, coś uspokajajacego ale pozytywnie brzmiacego, broń Boze zadne satanistyczne ballady :))

A teraz sobie wyobraź jak najplastyczniej, wielkich w Twoim mniemaniu ludzi, majacych władzę, będących Twoimi autorytetami, wielką salę, stadion, jak podaja Ci dłoń, jak zachecaja, chwalą, lubia Cię i podziwiają – im mocniej się odpreżysz, tym mocniej poczujesz jak rośnie Twoja pewność siebie, siła przebicia, zmniejsza się lęk a wyostrza błyskotliwośc i inteligencja. To naprawde działa :))

Jesli jestes dresiarą, wyobraź sobie najwyzsze możliwe autorytety, chłopcy w dresach ze stadionu, wiekowe czarne BMW i golfy sprowadzone z Niemiec z naklejkami na szybie pionier, jak z ich wnętrz łomoce głośna dyskotekowa muzyka, ale taka fajna ze Twoje rózowe tipsy same zaczynaja stukać w rytm muzyki a od wibracji kilogram tapety rozpuszcza się i struzkami spływa po Twojej różowej bluzeczce odsłaniajacej fałdy tłuszczu na brzuchu i białych kozaczkach. Podchodzą do Ciebie, i dodają wiary – „eloł sunia, jesteś de best dasz rade cipko, liczymy wszyscy na Ciebie, kochamy Cie, jestes najlepszą maciorą na dzielnicy”.
Gdy jesteś Katoliczka, wyobraź sobie kardynałów, biskupów, poklepują Cię, dodają wiary, patrzysz ufnie w ich małe ruchliwe oczka, całujesz ich złote pierscienie umieszczone na tłustych serdelkowatych palcach, patrzysz z zachwytem na ich wielkie brzuchy i młodych szczupłych zgrabnych księży adiutantów którzy czerwienia sie gdy ich protektor i Pan patrzy pożądliwie na ich ciasno opiete sutanną pośladki. WYobraź sobie, jak sam biskup patrzac Ci głęboko w oczy, i trzymajac dłoń na piersi na znak błogosławieństwa głosno sapiąc proponuje Ci posadę gospodyni w swojej skromnej plebanii w  najlepszej i najdrozszej ulicy Rzymu.

Oferta dla Pań.

Jestem wolny od niedawna, więc jesli jakaś piękna, madra i szczupła kobieta poszukuje dobrych genów, to postaram się jakoś pomóc w potrzebie.

Geny dostarczam osobiscie, do ust własnych :))